• Wpisów:212
  • Średnio co: 9 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 20:38
  • Licznik odwiedzin:25 738 / 2080 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Pozaziemski stan wciąż nie pozwala nam przestać
Kalejdoskop chwil i znów noc się miesza z dniem..
 

 
,,Chcę Cię mieć sam na sam - nie potrzebny mi tłum.
 

 
,,A łzy niczym krople deszczu pustymi nutami o parapet dzwonią..“
 

 
,,Mała lolitka, miłosna ćpunka.. poszukująca najczulszego dilera...“
 

 
,,Miłość od pierwszego wejrzenia gdyż od razu się w sobie zakochali..
Miłość do grobowej deski prze miłość umarli..
Miłość za wszelką cenę wiedzieli że nie mogą być razem jednak przeciwstawili się wszystkiemu i wszystkim.."
 

 
Jeśli "Żyj, śmiej się i kochaj" nie działa... pozostaje "Przeładuj, wyceluj i ognia!".
 

 
Olejmy wszystko, liczy się tylko to co teraz,
Ty jesteś blisko, więc mogę nawet dziś umierać.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Albo nie umiesz albo życie tak sprawiło, że o bólu nic nie powiesz i ukryjesz wszystko nawet miłość.
 

 
Z upływem czasu wszystko się zmienia, w nieustannym biegu więcej rzeczy się docenia.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Olejmy wszystko, liczy się tylko to co teraz, Ty jesteś blisko, więc mogę nawet dziś umierać.<3
 

 
I mijamy się na dworze często unikając spojrzeń, i myślę o nim ciągle, choć byliśmy niepoważni i brak mi jego najmocniej lecz to wymysł wyobraźni.
 

 
Zanim wykonasz ruch dobrze zastanów się nad nim, bo każdy łyk powietrza może być Twoim ostatnim.
 

 
Co to szczęście, powiedz mi gdzie go szukać, chyba byłem wszędzie, gdzie jeszcze mam zapukać?
 

 
To kolejna osoba, która będzie cierpiała. Znowu smutek ogarnia, rzeczywistość dupy dała.
 

 
Znowu smutek ogarnia, wszystko potłuc o dupę, czy ta pechowa seria jest moim czarnym scenariuszem.?
 

 
Miłość to gra- Kto pierwszy powie "kocham"...przegrywa...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Kiedy zamykam oczy
czuje się szczęśliwa
powoli zasypiają myślę o minionym dniu
zasnęłam
jak wspaniale czuje się w odchlani wolnosci i spokoju
lecz co z to?
widzw wrota, moja intuicja karze mi wejsc
podchodzi do mnie dzwina postac
zamazana
niewyrazna
po chwili milczenia wychodzi
lecz
w mgnieniu oka wraca
na niewidzialnej tacy serwuje potrawy zycia
milosc
szczescie
bol
nienawisc
zlo
rozpacz
smierc
a my ludzie zabieramy z niej to co najgorsze
pozostawiajac same radosne uczucia
zabieramy to czym chcemy ugodzic innych
dlaczego?
 

 




Srebrną żyletka na dłoń
wycinam kolejne znaki smutku
choć czuje jak bardzo to boli
choć widzę jak krew z mych ran płynie
malutkim strumykiem
Nie przerwę
Nie przerwę swego natchnienia
Co razem z żyletką w dłoń
lekko płynie po skórze mej
po fakcie ocieram ręce
Z tych krwawych sladów
Składam je równo w podzięce
że niezabiłam sie odrazu
czuje ból ciętych ran
na nadgarstkach
Mam wyżuty sumienia
że znowu to zrobiłam
i umieram w sobie co dnia...
 

 
Ciężko sobie poradzić z utratą Ciebie
I bólem jaki mi towarzyszy gdziekolwiek się udam
Jednak daję radę
Ciężko zmusić się do uśmiechu
Gdy widzę naszych starych znajomych, a ja jestem sam
A jeszcze trudniej jest
Wstawać, ubierać się, egzystować z tym żalem
Jednak wiem, że jeśli dam sobie z tym radę
Będę w stanie wyrzucić z siebie
Wszystkie słowa zachowane w sercu
Te, których nie wypowiedziałem